W środę 26 października odbyły się zajęcia otwarte dla rodziców dzieci z grupy trzy i czterolatków.Zajęcia miały na celu pokazanie przebiegu pracy nauczycieli związanej z adaptacją i zintegrowaniem nowoprzybyłych
przedszokolaków.
Nauczycielki przeprowadziły zajęcia muzyczno-ruchowe oraz relaksacyjne z chustą.
Do zabaw i ćwiczeń włączeni zostali rodzice, którzy świetnie się bawili ze swoimi pociechami.
Beata Musioł
Comments
Ala:)26 października, 2005 at 6:52 PM
wiem cos o tym…ten zakret jest naprawde niebezpieczny!!!
Czytelnik26 października, 2005 at 7:52 PM
Zakręt o takim kącie woła o pomstę do nieba i karę dla tego, który podpisał się pod projektem na budowę tej szosy, jednak z drugiej strony, młodzi gniewni, którzy dostają auto i bez szacunku i pokory przed śliską nawierzchnią powodują wypadki, powinni siadac za kratkami albo płacic słone pieniądze za takie popisy. Godzinę wcześniej w tym samym miejscu, inny młodzik stanął polonezem w poprzek, po tym jak go zakręciło z tego samego powodu: brawura i brak poprawki na warunki pogodowe.
ppp27 października, 2005 at 11:50 AM
Ten zakręt jest okropny. Sam tam „tańczyłem” mimo niezbyt szybkiej jazdy. Najgorzej jest, gdy po dłuższym okresie bez opadów zaczyna mżyć. Tragedia, można jechać 50 km/h a i tak ciągnie tył auta. OSTRZEGAM przed tym miejscem.
frydolinka28 października, 2005 at 12:27 PM
ten zakręt to przekleństwo dla kierowców!! niedawno sama miałam tam wypadek,dachowałam, mimo ze jechałam wolno!!ta drogę zaprojektował człowiek bez wyobraźni ://
SS28 października, 2005 at 12:42 PM
Nie trzeba wiele szukać. wystarczy się dowiedzieć kto jest właścicielem gruntu przez który miała przebiegać droga (czyli prosto, przez odre). Nie zdziwie się jak to będzie jakaś szycha w Raciborzu. Kase zgarneli za projekt a wykonali fuszere, nie wieże ze tak to było planowane. Bo to co tam odpierdzilili to jedna wielka fuszera.
Piotr4 listopada, 2005 at 8:13 AM
O co wam chodzi mamy taki zakret i juz go nie zmienimy ja jeżdzę tam setki razy i jakoś nie miałem problemów trzeba tylko dostosować prędkość a nic się nie stanie trzeba umieć jeździć. Ci co tam mieli problemy napewno nie są orłami na drodze i muszą sie jeszcze duzo nauczyć pokory
Joachim4 listopada, 2005 at 9:07 AM
Piotr ma racje. Ale tylko czesciowo.Jezdzac tam i to sportowym autem widze ze zakret ten jest zle wyprofilowany bez przechylki no i poza tym nie sa zabudowane na tym odcinku zadne bandy ktore by mogly by „wylapac ” auto w czasie poslizgu i to po obu stronach drogi. Po tylu wypadkach na tym odcinku chyba jakis odpowiedzialny za ten stan nareszcie cos w tym kierunku zrobi.Jak nie to kolejne znicze na Jeruzalem sa juz w planowaniu. Pozdrawiam
Mirek G.4 listopada, 2005 at 9:19 AM
Piotrze.Absolutnie nie masz racji,my miejscowi możemy w ten sposób myśleć,bo wiemy o istnieniu tego zakrętu i faktycznie musimy tam uważać,ale pomyśl o kierowcach pierwszy raz wjeżdż. do SRC i wyjeżdż.i co widzą szeroką dwupasmówkę na której można trochę podgonić,aż tu po przejechaniu 300m.taka pułapka.Zakręty na takich drogach powinne być łagodne i wyprofilowane.Odbiór tej drogi musiał podpisać jakiś IDIOTA.Dla niektórych to ostatnia droga,”DROGA DO NIEBA”,powinni coś znią zrobić!!!!!!!!!!!!!!!
racibor4 listopada, 2005 at 10:15 AM
Do(ss).Nie wierzę w świadomą fuszerkę projektantów tej drogi, ale jestem prawie pewny, że to samowolka wykonawcy który pod naciskiem miejcowych prominentów ominął ogródki działkowe. Przecież prokuratura ma możliwość ustalenia winowajcy tego zagrożenia.