W dniu 28.XI.2006 odbyły się zabawy integracyjne dzieci trzy i czteroletnich z uczniami
pierwszej klasy Gimnazjum nr 2 w Raciborzu.
Spotkanie miało na celu zapoznanie dzieci przedszkolnych z gimnazjalistami, przełamanie
barier wiekowych. Przedszkolacy i gimnazjaliści wzięli udział we wspólnych zabawach, połączonych tańcem, śpiewem i muzyką. Gimnazjaliści wyrabiali w ten sposób opiekuńczy stosunek do małych dzieci, a przedszkolacy przełamywali nieufność wobec obcych, starszych dzieci. Wszyscy uczestnicy zabaw udoskonali znajomość angielskiego, gdyż niektóre zabawy zostały przeprowadzone w języku angielskim przez nauczycielkę z Ginazjum nr 2. Spotkanie przebiegło w miłej i sympatycznej atmosferze, a wszyscy dobrze się bawili zapominając o różnicy wieku.
BOŻENA FAJGER
BEATA MUSIOŁ
Comments
Tomash5 grudnia, 2006 at 12:42 PM
Hmm… srednio, ale moglo byc gorzej :]
positive5 grudnia, 2006 at 12:43 PM
dzis nie do konca taki positive. zobaczymy jaka to bedzie gwiazd konstelacja.
A-F5 grudnia, 2006 at 12:44 PM
Pierwsza pani prezydentowa w Raciborzu. Ostatnio staje się to modne:) Warszawa też ma prezydentową (szkoda, że Chinkę;)
Tomash5 grudnia, 2006 at 12:48 PM
Lepsza Chinka niz blazen :]
45 grudnia, 2006 at 1:08 PM
Szpital tonie, trzeba sie szybko przesiąść, cóż możemy sobie pogratulować. Jeli taki sam los ma czekać cale miasto…? Zastanawia mnie tylko gdzie to się tacy specjaliści od wszystkiego rodzą?
pers5 grudnia, 2006 at 1:39 PM
dobrze że Polska nie składa się tylko z Raciborza. Czas spływać
tylko czytam5 grudnia, 2006 at 1:56 PM
@AF: prezydentowa to żona prezydenta.
A-F5 grudnia, 2006 at 2:29 PM
Zgadza się ale ja tak sobie nazwałem panie prezydentki. Wszak mówimy dyrektorka na niewiastę na stanowisku dyrektorskim a prezydentka byłoby dziwacznie więc pozostałem przy prezydentowej:)
A-F5 grudnia, 2006 at 2:32 PM
A czy królowa jest zawsze żoną króla? Sięgając przykładu Elżbiety II widzimy, że nie:) On „król” a ona „królowa”, on „prezydent” a ona „prezydentowa”:)))) Pozdrawiam:)
Winetooo5 grudnia, 2006 at 2:49 PM
No cóż , sitwa nauczycielska będzie rządziła miastem wspólnie z sitwą nauczycielsko-sekciarską Dobrze że moje dziecko chce już do szkoły średniej jechać poza to miasto
^_^5 grudnia, 2006 at 3:08 PM
yyy… kariery miodka to ja ci af nie wróże… chociaż raz mógłbys przyznać że palnąłeś głupote z tą prezydentową, ale ty jak zwykle odwracasz kota ogonem… więcej samokrytyki zalecam…
A-F5 grudnia, 2006 at 3:32 PM
A gdzieżbym śmiał tak zacnego profesora zastępować i wykładać zasady pisowni i wyjaśniać zawiłości języka polskiego?:) Może by pogodzić określenie żony prezydenta z panią piastującą funkcję prezydenta będę pisał tak „pani prezydent(owa)”:))))
edek5 grudnia, 2006 at 4:39 PM
to cała trójeczka będzie miała za co żyć przez najbliższe cztery lata. A Racibórz i tak szlag trafi!
bz5 grudnia, 2006 at 5:19 PM
A mnie bardziej cieszy to, że w Warszawie pierwszym zastępcom Pani Gronkiewicz został Jacek Wojciechowicz, który doświadczenie zdobywał w Raciborzu w pierwszej i bezwzględnie najlepszej kadencji samorzadu.
jo5 grudnia, 2006 at 5:47 PM
Jak na mój gust językowy, to jak prezydentowa, to koniecznie żona prezydenta, jak prezydentka- to kobieta sprawująca fukcję prezydenta. Ale uwaga, jako że feminizm walczy, może mówić po prostu: (wice)prezydent Nowacka :))))))))? Chyba że A-F chce wylewac swoje czułosci w stronę płci pięknej:) (a że to umie, świadczy pewien obraz…) Można by tez ich nazwać numerkami:) I wice i II wice ;)?????
A-F5 grudnia, 2006 at 6:22 PM
Co do zdobywania doświadczeń pana Wojciechowicza w Raciborzu to wolę je przemilczeć bo jeszcze wielu pamięta te jego „doświadczenia” i mogę jedynie ubolewać, że nie zajmował się pracą w Raciborzu tak jak teraz robi to w Warszawie. Może „jo” by nie podpaść feministkom to lepiej będzie jak zastępców prezydenta w obecnym składzie będziemy nazywali „I wica” i „II wice”:)))))
loko5 grudnia, 2006 at 6:56 PM
Wice to po śląsku kawały!
ewcia5 grudnia, 2006 at 7:29 PM
krzyzek wiceprezydentem to mamy jednym slowem przej…. ten oszust najwiekszy z raciborza.juz po nas
do bz5 grudnia, 2006 at 8:05 PM
zgodzę się z bz I kadencja była dobra
POpka5 grudnia, 2006 at 8:15 PM
Czyli szanowna panie doktor nauk humanistycznych nie będzie już uczyć w g2 :):) będzie luzik… jak dlamnie :P:)JUPI
loko5 grudnia, 2006 at 8:26 PM
Oj niezłe kawały!!
jo do A-F5 grudnia, 2006 at 9:14 PM
Widzę, że jesteś gentelmanem i pierwszeństwo oddałeś kobiecie ;)Tylko na pierwszy rzut oka, to mi wyszło: lwica ;D Kto wie, kto wie ?;))))))))
j6 grudnia, 2006 at 6:57 AM
za dużo polityki na tym portalu, zdecydowanie za dużo
Józef6 grudnia, 2006 at 7:16 AM
Jak to możliwe, że na każdym stanowisku pan Krzyżyk zrobi taki bajzel, który go wywinduje na lepsze, spokojniejsze i dość dochodowe stanowisko.Dla mnie ta nominacja jest nieporozumieniem z racji bytu pana Krzyżyka, czyli reguł którymi się kieruje w życiu.”Jakoś to będzie” jest jego regułą nie zważając na skutki jego decyzji.Panie prezydencie, czy wie Pan co robi? Ciekaw jestem kto zostanie dyrektorem szpitala, może St. Hajdyk już ma kandydata wybranego wspólnie z Prez. Lenkiem.Och te nawyki?
edek6 grudnia, 2006 at 8:15 AM
Przysłowie mówi: jaki pan, taki kram! Co się więc dziwicie? Nauczyciel, z całym szacunkiem dla tego zawodu, nigdy nie zrozumie zasad wolnego rynku i wolnej konkurencji. Najwyżej Racibórez nam znowu troche po*dnie i tyle. Zawsze można przecież skoczyć do Rybnika! I po sprawie!
Heks6 grudnia, 2006 at 8:53 AM
Panie Lenk czy jest Pan tak obłudny czy naiwny ? A może jedno i drugie.
y(grek)6 grudnia, 2006 at 8:58 AM
oł dżizus, wszyscy krytykują „nauczycielską” kadre nauczyciela Lenka! Niepotrzebnie. Dzięki temu dwa etaty w szkołach będą wolne, skoro dwóch nauczycieli odeszło pełnić ważne funkcje. Właśnie w ten sposób pan Lenk realizuje rozwój miasta! Właśnie stworzył 2 NOWE MIEJSCA PRACY!! Czy to nie piękne? Dla mnie bomba 😀
Krzysiek Ż.6 grudnia, 2006 at 9:02 AM
tak własnie – 2 nowe miejsca pracy, które mają ponad 100 dni wolnego (w którym im trzeba płacic), kórzy maja wczesniejsze emerytury (za które tez musimy płacić) itd. Jeśli miasto będzie wyglądało tak jak szpital, w którym nie ma nawet stołka dla odwiedzających i gdzie dyrektor nie umie się dogadać z ludźmi, to pięknie. Bardzo pięknie…
edek6 grudnia, 2006